Dobra pamięć naszego serca

Organizm człowieka lubi zaskakiwać. I wykonuje takie rzeczy, o które go nie podejrzewamy, albo zwyczajnie o tym nie wiemy. Tu przykładem niech będzie nasze serce. Mało kto zastanawia się nad tym, jak bardzo nasze serce jest pamiętliwe. Pamięta wszystkie nasze przebyte emocje, traumy, lęki, stres, uczucia. Wszystko rejestruje w swojej pamięci. Cała ta pamięć osłabia nasze serce.

Dzień wczorajszy i przedwczorajszy i to co było ileś lat temu, wpływa na kondycję serca dziś i wytrzymałość jego w przyszłości. Mało tego. Serce pamięta nam także złą dietę i rozkoszowanie się używkami. Oraz to, że nie zawsze dawaliśmy mu odetchnąć po ciężkiej i wyczerpującej pracy. I dlatego, gdy ma już dość naszego nim poniewierania zaczyna pobolewać, kołatać, kłuć, bić nierówno. Daje nam sygnały, aby się nim zająć i go nie lekceważyć. Przypomina, że to od niego zależy długość naszego życia. O czym my sobie przypominamy dopiero wtedy, gdy odmawia nam ono posłuszeństwa. Tak postępuje bardzo często młode pokolenie, od którego zależy przecież przyszłość świata. Świata, który potrzebuje ludzi zdrowych, silnych i mogących działać. A tu powstaje społeczeństwo świata ułomne już na wstępie swojego życia. I co ważne na dodatek z własnej winy, bo mowa tu o chorobach serca nabytych, a nie wrodzonych.